09/01/2017

Czy utworzyliśmy media (nie)społecznościowe?

Projekt specjalny Zagrożenia

Kluczowe wnioski

  • Ludzie korzystają z mediów społecznościowych, aby czuć się lepiej: około połowy osób udostępnia w internecie optymistyczne rzeczy – także to, co ich rozbawiło (61%).
  • Jednak media społecznościowe nie zawsze sprawiają, że ludzie czują się dobrze: 57% osób przyznało, że po odwiedzeniu portalu społecznościowego byli przekonani, że komuś lepiej się wiedzie w życiu niż im.
  • Ludzie używają mediów społecznościowych jako for dla uzyskania walidacji społecznej: tylko jedna trzecia (31%) ludzi nie przejmuje się tym, ile lajków zdobył ich post.
  • Ludzie – zwłaszcza mężczyźni – złoszczą się, gdy nie dostają tylu lajków, na ile liczyli: co czwarty mężczyzna (24%) przyznał, że niepokoi się, że jeśli zdobędzie mniej polubień, jego znajomi pomyślą, że nie jest popularny. U kobiet odsetek ten wyniósł 17%.
  • Aby otrzymać więcej lajków w mediach społecznościowych, ludzie są skłonni narazić siebie i swoich bliskich na niebezpieczeństwo poprzez ujawnienie informacji prywatnych: 37% udostępnia swoje miasto urodzenia, 31% publikuje swój adres e-mail, 30% informuje o swoim związku, 18% udostępnia informacje o miejscu pracy, a 14% swój podaje adres.
  • Media społecznościowe wpływają na relacje między ludźmi w świecie fizycznym: jedna trzecia ankietowanych przyznała, że możliwość „spotkania się” się poprzez media społecznościowe sprawia, że mniej komunikują się oni ze swoimi rodzicami (31%), dziećmi (33%), partnerami/małżonkami (23%), znajomymi (35%) i kolegami z pracy (34%).

Metodologia badania

Badanie zostało przeprowadzone w internecie przez firmę badawczą Toluna i trwało w październiku oraz w listopadzie 2016 r. W ankiecie wzięło udział 18 krajów. Ankietowani to 16 750 osób w wieku powyżej 16 lat, rozkład płci był wyrównany. Dane zostały globalnie wyważone i ujednolicone.

W niniejszym raporcie nie wszystkie wyniki ankiety zostały uwzględnione. Aby uzyskać pozostałe dane, skontaktuj się z firmą Kaspersky Lab: prhq@kaspersky.com.

Wprowadzenie

Media społecznościowe mogą nas — społeczność internetową — zbliżyć bardziej niż kiedykolwiek wcześniej. Umożliwiają nam dzielenie się z innymi osobami momentami, wspomnieniami i zdjęciami, komunikowanie się bez granic, nawiązanie i utrzymywanie znajomości oraz rozwijanie społeczności. Biorąc pod uwagę szanse i urok sieci społecznościowych, nie jest zaskoczeniem, że do trzeciego kwartału 2016 roku z Facebooka miesięcznie korzystało aktywnie 1,6 miliarda użytkowników, a w przypadku Twittera liczba użytkowników sięgnęła 317 milionów.

Jednak czy oprócz tego, że media społecznościowe mogą nas zbliżać, mogą czasami sprawić, że czujemy się źle? I jaki ma to wpływ na nasze bezpieczeństwo online?

Kaspersky Lab postanowił znaleźć odpowiedź na to pytanie i przeprowadził badanie, aby sprawdzić relacje ludzi w mediach społecznościowych. Chcieliśmy lepiej zrozumieć różnicę między tym, czego ludzie spodziewają się po swojej aktywności w mediach społecznościowych, a rzeczywistością.

Wyniki badania były zaskakujące. W każdym zakątku świata udało nam się znaleźć dowody na to, że media społecznościowe przyczyniają się do tego, że ludzie czują przygnębieni, bez poczucia wartości lub niekorzystnie. Co gorsza, w niektórych przypadkach okazało się, że w swoim dążeniu do walidacji społecznej ludzie udostępniają w platformach mediów społecznościowych coraz więcej informacji wrażliwych, przy czym mężczyźni są skłonni podjąć większe ryzyko niż kobiety.

Naszą misją jest pomoc ludziom w ochronie tego, co jest dla nich najważniejsze. Dlatego będziemy wykorzystywać wnioski z tego badania do pomocy ludziom w uzyskaniu zdrowszej relacji z mediami społecznościowymi – takiej, w której nie będą czuć konieczności narażania się na niebezpieczeństwo.

Rozdział 1. Życie według oczekiwań

Wyniki badania sugerują, że chociaż wiele osób początkowo dołącza do mediów społecznościowych i spędza w nich czas, aby poczuć się lepiej oraz aby zapewnić sobie rozrywkę, czasami czują się oni rozczarowani. Według badania po wizycie w mediach społecznościowych złe samopoczucie jest spowodowane denerwującymi reklamami, brakiem lajków, a nawet zazdrością.

Badanie ujawniło, że ludzie korzystają z mediów społecznościowych z powodów pozytywnych – 65% chce pozostać w kontakcie z przyjaciółmi, kolegami z pracy lub znajomymi, a 60%, aby oglądać rozrywkową zawartość.

Dążenie do używania mediów społecznościowych dla rozrywki i dla ich pozytywnych efektów jest widoczne w wynikach ankiety i jest to odpowiedź, którą respondenci wybierali najczęściej. Udostępnianie w internecie czegoś pozytywnego – w tym coś zabawnego (61%) — wskazała mniej więcej połowa osób.

Ludzie zaglądają do mediów społecznościowych także dlatego, aby poprawić sobie humor – 40% osób zgadza się, że oglądanie zdjęć przedstawiających szczęście, które opublikowali, rozwesela ich; 29% zgadza się, że gdy czują się przygnębieni, regularnie spoglądają na takie zdjęcia; 32% zgadza się, że im bardziej patrzą na zdjęcia przedstawiające szczęśliwe czasy, tym bardziej zapominają o tych, które nie były tak fajne.

Chociaż ludzie wchodzą na media społecznościowe, aby publikować coś pozytywnego o sobie, ujrzenie wielu optymistycznych postów związanych z zainteresowaniami, wakacjami i wydarzeniami, może wywołać u nich mniej pozytywne wrażenie niż się spodziewają. Na przykład 37% respondentów przyznało, że patrząc na własne posty przedstawiające dobre czasy wywołują w nich poczucie, że przeszłości była lepsza niż obecne życie. Media społecznościowe mogą również wywołać u użytkowników wrażenie, że ich znajomi wiodą lepsze życie: 59% osób czuło się nieszczęśliwie, gdy zobaczyło zdjęcie znajomych na imprezie, na której sami nie byli obecni. Zdjęcia z wakacji udostępnione przez znajomych niekorzystnie wpływają na 45% użytkowników internetu, a ok. 72% przyznało, że ich nastrój psują denerwujące reklamy.

Rozdział 2. Dążenie do walidacji społecznej

Badanie pokazało, że ludzie wykorzystują media społecznościowe do porównywania się z innymi, aby poczuć się dobrze. W dążeniu tym kładą nacisk na coś tak prostego jak uzyskana liczba polubień dla swoich postów.

Jedynie jedna trzecia (31%) ludzi twierdzi, że nie przejmuje się liczbą polubień pod ich postami, zdjęciami czy filmami. Większość respondentów przyznała, że chcą oni, aby ich posty były lubiane. Co więcej, ponieważ jest to dla nich tak ważne, po udostępnieniu posta lub skomentowaniu czegoś w mediach społecznościowych większość ludzi (55%) sprawdza reakcje lub odpowiedzi na dany post co najmniej kilka razy dziennie.

Dane te pokazują także, że mężczyźni są skłonni sprawdzać swoje media społecznościowe nieco częściej niż kobiety. Poza tym ludzie – zwłaszcza mężczyźni – denerwują się, jeśli nie uzyskają tylu polubień, na które liczyli. Co czwarty mężczyzna (24%) stwierdził, że martwi się, że jeśli otrzyma mniej polubień, to jego znajomi pomyślą, że nie jest popularny. Takie podejście dotyczy co szóstej kobiety (17%). Jedna na cztery osoby (28%) przyznała, że denerwowała się, jeśli ktoś dla niej ważny nie polubił jej posta, w przypadku mężczyzn odsetek ten wynosił 29%. 24% ankietowanych przyznało także, że czuło zazdrość, gdy ich przyjaciel polubił post kogoś innego.

Wyniki te pokazują, że ludzie pragną być publicznie lubiani w mediach społecznościowych. Ich dążenie do uzyskania uwagi innych ludzi może nawet sprawiać, że będą publikować krępujące lub niewłaściwe treści, aby tylko zdobyć więcej polubień. 27% osób przyznało, że ujawniłoby coś zabawnego o znajomym, a 26% zrobiłoby tak samo w stosunku do kolegi z pracy, jeśli miałoby to zaowocować sporą liczbą polubień w mediach społecznościowych. Jedna na dziesięć osób ujawniłaby coś kłopotliwego lub poufnego o koledze z pracy, znajomym lub pracodawcy. Mężczyźni zrobiliby to dwa razy częściej niż kobiety, a 12% mężczyzn mówi, że ujawniłoby coś poufnego o znajomym — u kobiet odsetek ten wynosił 5%.

Ale na tym nie zatrzymuje się wojna o liczbę polubień. Badanie pokazuje, że jedna na pięć osób (21%) jest gotowa wyrazić stanowcze poglądy na jakiś temat – nawet jeśli zwykle nie wyraża się tak – jeśli w ten sposób uzyskałaby sporo lajków. Około jedna dziesiąta (12%) twierdzi, że mogłaby udawać, że gdzieś jest lub coś robi, co akurat nie byłoby prawdą, a także umieszczać zdjęcia znajomych pod wpływem alkoholu (12%) lub zdjęcia znajomych lub samych siebie skąpo ubranych (10%). Niektórzy (7%) skłonni są nawet udostępniać swoje zdjęcia nago. Mężczyzn jest w tym przypadku o wiele więcej niż kobiet, co sugeruje, że duża liczba lajków jest dla nich bardzo ważna oraz że byliby skłonni do większej śmiałości niż kobiety w celu uzyskania walidacji społecznej.

W dążeniu do uzyskania więcej lajków w mediach społecznościowych ludzie są skłonni narażać na zagrożenia siebie i swoich bliskich, ujawniając prywatne informacje.
Według badania jedna na trzy osoby (33%) zmartwiłaby się, gdyby ktoś ujawnił, gdzie żyje i jak wygląda jej dom, gdy przebywa z dala od niego (36%), lub ile lat mają jej dzieci i gdzie je można spotkać (33%). Ponadto ankietowani nie byliby zadowoleni, gdyby ktoś udostępnił ich historię randek (22%), zarobki (30%) lub intymne tajemnice (51%).

Niemniej jednak, badanie pokazało, że wielu ludzi udostępnia informacje o sobie oraz swoich kontaktach w mediach społecznościowych, ułatwiając w ten sposób innym uzyskanie dokładnie tych informacji, które chcieliby chronić. 37% informuje o swoim mieście urodzenia, 31% podaje adres e-mail, 30% upublicznia informacje o związku, 18% — o swojej pracy, a 14% — o swoim adresie. Niestety wszystkie te informacje są wrażliwe, a dostęp do nich mogą uzyskać inne osoby, gdy tylko będą chciały.

Rozdział 3. Komunikacja online zmienia nasze prawdziwe relacje

Badanie pokazuje, że komunikacja online ma wpływ na nasze relacje z innymi w świecie fizycznym.

Wielu ankietowanych przyznało, że dzięki mediom społecznościowym regularniej kontaktują się oni z rodzicami, znajomymi, małżonkami czy kolegami z pracy: 80% osób stwierdziło, że częściej komunikuje się ze znajomymi, 77% ma częstszy kontakt z kolegami z pracy, a 70% — z partnerami lub małżonkami.

Około polowa respondentów wierzy także, że w wyniku obecności w mediach społecznościowych poprawiła się jakość ich relacji z innymi ludźmi: 55% rodziców przyznało, że ma lepszą relację ze swoimi dziećmi; 50% badanych stwierdziło, że ma lepsze relacje z kolegami z pracy; a 46% dostrzega pozytywne zmiany w kontakcie z partnerami i rodzicami.

Jednak badanie pokazało także, że media społecznościowe mogą mieć negatywny wpływ na relacje. Aby uzyskać większą liczbę lajków, ludzie mają skłonność do publikowania zdjęć swoich lub innych pod wpływem alkoholu, gdy są odziani skąpo lub wcale, dlatego media społecznościowe można uznać za serce problemów w relacjach. Dzieje się tak w przypadku 21% rodziców, których dzieci widziały w mediach społecznościowych w kompromitujących okolicznościach. Jeden na pięciu (16%) ankietowanych przyznał także, że jego relacja z małżonkiem lub partnerem zepsuła się po ujrzeniu ich w kompromitujących sytuacjach w mediach.

Komentując wyniki badania, Dr. Astrid Carolus, psycholog mediów na Uniwersytecie w Würzburgu, powiedział: Badanie pokazuje, że dzisiaj komunikacja cyfrowa uzupełnia komunikację w prawdziwym życiu. Żyjemy w świecie, w którym zadomowiła się globalizacja i mobilność skutkująca zwiększeniem odległości pomiędzy rodzicami a członkami rodziny. Komunikacja cyfrowa to szansa na wypełnienie luki, jaką spowodowało nasze nowoczesne życie w różnych miastach lub krajach. Jednak komunikacja cyfrowa nie może zastąpić komunikacji osobistej – a przynajmniej nie zawsze i nie całkowicie. Jest ona mniej bogata w odczucia sensoryczne, co zmniejsza jakość obcowania ze sobą.

Co więcej, ludzie nie zawsze potrafią obiektywnie ocenić swoją komunikację przez internet. W pewnych okolicznościach odbierają kontaktowanie się przez internet jako „komunikację hiperosobistą”, a zatem mogą błędnie odczytać lub nadinterpretować wiadomości umieszczane w mediach społecznościowych. Czasami zmniejszona częstotliwość komunikacji umożliwia w pewnych okolicznościach własną interpretację, raczej pozytywną. Czujemy się szczególnie blisko, raczej odrzucamy negatywne wrażenia, skupiamy się na możliwych pozytywnych intencjach danej wiadomości tekstowej. Czasem dochodzi do nadinterpretacji. Mimo że medium to niesie zredukowany przekaz, posiada przecież jakiś ładunek emocjonalny. A ponieważ jest on zredukowany, czasami jest on większy niż w prawdziwym życiu.

Tymczasem dla większości ludzi komunikacja osobista ze znajomymi i rodziną nie uległa zmianie, jedna trzecia ankietowanych osób przyznała, że w wyniku obecności w mediach społecznościowych rzadziej kontaktują z innymi osobiście. Jednak trzecia respondentów przyznała, że teraz mniej komunikuje się z rodzicami (31%), dziećmi (33%), partnerami/małżonkami (23%), znajomymi (35%) i kolegami z pracy (34%), ponieważ „widują się” w mediach społecznościowych.

Wniosek

Wyniki ankiety pokazują, że media społecznościowe mogą działać jak miecz obosieczny. Wydaje się, że większość użytkowników jest zgodna co do tego, że media społecznościowe nie powinny i nie zastępują komunikacji osobistej. Ale pomimo tego media społecznościowe zmieniają nasze relacje. Zmieniają sposób, w jaki komunikujemy się z innymi, a to, co widzimy, wywołuje w naszych relacjach w świecie rzeczywistym efekt domina.

Media społecznościowe to forum, z którego ludzie korzystają w celu przeprowadzenia walidacji społecznej, aby poczuć się dobrze, aby być w kontakcie z innymi oraz aby udostępniać dobre wiadomości. Ale to nie oznacza, że jest to miejsce, w którym zawsze czują się dobrze. Jeżeli widzimy zbyt wiele wiadomości o czyichś wydarzeniach, imprezach czy wakacjach, oglądamy czyjeś posty o szczęściu i pomyślności lub nie otrzymujemy wystarczającej liczby polubień naszego posta, możemy patrzeć na swoje życie znacznie mniej przychylnie.

Firma Kaspersky Lab pomaga ludziom chronić to, co dla niech najcenniejsze. To badanie pokazało, że w celu uzyskania większej liczby lajków i lepszego poczucia ludzie próbują udostępniać więcej informacji, potencjalnie narażając siebie i swoich bliskich na zagrożenia. Aby się chronić, ludzie muszą zachować więcej ostrożności i regularnie czerpać wiedzę ze świata technologii. Ograniczy to zagrożenia płynące ze świata wirtualnego oraz pomoże zapobiegać zepsuciu relacji w świecie fizycznym, będącym konsekwencją aktywności online.