04/03/2016

Do czego służą karty eSIM?

Informacje Technologie

Niedawno firma Samsung przedstawiła swój smartwatch Gear S2 Classic 3G, który jest pierwszym urządzeniem obsługującym karty eSIM. I chociaż jest to dopiero program pilotażowy, technologia ta zdążyła wywołać już poważną dyskusję. Karty eSim mają być stosowane w oczekiwanym iPhonie 7, co nie jest zaskoczeniem, gdyż firma Apple zawsze stała na czele adopcji i rozpowszechniania nowych technologii i standardów w technologii mobilnej.

esim-featured

Jak wiadomo, to gigant z Cupertino wezwał wszystkich — od największych firm telekomunikacyjnych po chińskich nieznanych producentów — do stosowania kart najpierw w standardzie microSIM, a następnie nanoSIM. Czy czeka nas wejście kolejnego standardu miniaturyzacji?

Nie chodzi tu o ściskanie w kartach SIM jeszcze mniejszych układów (według niektórych, aby stworzyć tak małe karty SIM, jak to tylko możliwe, można wykroić czip z karty nanoSIM, przyczepić go do karty SD i używać jej w gniazdach obsługujących oba rozmiary). Tymczasem eSIM — lub osadzone karty SIM — w ogóle nie zakładają istnienia zewnętrznego czipu. Zamiast tego, wszystkie dane o abonencie są najpierw zdalnie pobierane, a następnie przechowywane na samym urządzeniu.

Osoby monitorujące na bieżąco informacje ze świata mobilności mogą powiedzieć: „Chwileczkę, czyż nie istnieją już wirtualne karty SIM? Jest przecież Apple SIM, Project Fi oraz VSCA Alliance. Czy to nie to samo?”. Nie, eSIM to krok — a nawet skok — wprzód. W pierwotnych rozwiązaniach profil karty SIM jest pobierany zdalnie, ale na poziomie urządzenia jest on przechowywany na „atrapie” karty SIM, która mogłaby zostać użyta ponownie w innym aparacie. W przypadku kart eSIM nie ma wymiennych „atrap”, a sam czip jest osadzony w aparacie.

Standard GSM nie zmieni się z powodu nowej technologii SIM. Działa on w ten sam sposób, poza tym, że nie trzeba wymieniać kart SIM — wystarczy przełączyć się pomiędzy różnymi profilami.

Jaki jest sens takich kart?

Cóż, dzięki rozwiązaniom eSIM aparaty będą mogły być cieńsze, bo nie będzie już konieczności umieszczania w nich gniazd na karty SIM.

To dobra wiadomość dla producentów urządzeń, ponieważ w takiej sytuacji łatwiej jest utworzyć obudowę odporną na kurz i wodę, a także „odchudzić” urządzenie. Idąc dalej, adopcja kart eSIM mogłaby utorować drogę wielu producentom galanterii elektronicznej, którzy projektują smartwatche lub opaski fitness: urządzenia te mogłyby stać się niezależne od telefonów lub sieci Wi-Fi i mieć połączenie z Siecią bez przerw.

Ponadto twórcy aparatów telefonicznych będą mieli ułatwiony start w starciu z operatorami mobilnymi, którzy kontrolują rynek urządzeń. Producenci nie musieliby negocjować z nimi warunków umieszczania produktów na półkach; mogliby wykorzystać karty eSIM do bezpośredniego wpływania na rynek detaliczny.

Producenci mogliby sprzedawać swoje urządzenia w markowych sklepach internetowych, oferując użytkownikom wybranie abonamentu (w przypadku kart eSIM producenci mogą zdalnie włączyć i wyłączyć operatora) lub, co lepsze, domyślnego abonamentu operatora. To dlatego część z największych operatorów mocno sprzeciwia się pojawieniu się kart eSIM: odgrywają one dużą rolę w interakcji operator-abonent i nie zostaną tak łatwo zastąpione.

W tym miejscu istotne jest także bezpieczeństwo (w końcu temat ten poruszamy na łamach naszego bloga :)). W przypadku zgubienia lub kradzieży urządzenia zwykłą kartę SIM można łatwo usunąć. Wówczas nowy posiadacz telefonu może wyłączyć wszystkie ograniczenia (jeśli nie jest to iPhone), a następnie włożyć do urządzenia inną kartę SIM lub odsprzedać go.

Ten trik nie sprawdzi się przy kartach eSIM: nie można pobrać nowego profilu bez posiadania hasła prawowitego właściciela. Co więcej, po każdym ponownym uruchomieniu telefon pobiera wcześniejszy profil, przez co umożliwia zlokalizowanie zapomnianego urządzenia.

Karty eSIM zostały już ustandaryzowane przez grupę GSM Alliance, a wiele głównych dostawców telekomunikacyjnych, takich jak AT&T, Deutsche Telekom, Etisalat, Hutchison Whampoa, Orange, Telefónica czy Vodafone, wyraziło dla nich swoje poparcie. Jednak pomijając wszystkie korzyści płynące z technologii eSIM, migracja nie nastąpi z dnia na dzień. Prognozy Smart Insights przewidują, że do roku 2020 sprzedaż aparatów obsługujących karty eSIM będzie na poziomie około 346 – 864 milionów sztuk. Oczywiście jest to dosyć konserwatywna prognoza, a wsparcie branży nie jest równoznaczne z przyjęciem technologii. Natomiast zwykłe karty SIM mają się dobrze: przewiduje się, że do końca tej dekady ich sprzedaż spadnie jedynie o 16%.