02/07/2014

Przedpłacone karty SIM w Grecji

Technologie

Będąc w Grecji na konferencji poświęconej bezpieczeństwu urządzeń mobilnych nie spodziewałem się, że pomysł na felieton znajdę poza salą konferencyjną. Sprawa jest dość prosta. Postanowiłem zakupić grecką przedpłaconą kartę SIM do telefonu komórkowego, bo na dłuższą metę korzystanie z transmisji danych na greckiej karcie jest dużo bardziej opłacalne od robienia tego samego na roamingu z polską kartą.

smartphone-money-banking-trojan

W okolicznym sklepie sprzedawca niestety nie miał żadnych kart SIM, jednak dowiedziałem się bardzo ciekawej rzeczy. Aby zakupić w Grecji kartę SIM typu pre-paid, należy okazać sprzedawcy dowód osobisty. Oznacza to, że numery są rejestrowane. W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że to świetne rozwiązanie i powinno być wprowadzone także w Polsce. Koniec problemów z kupowaniem karty SIM tylko po, to by wszcząć fałszywy alarm bombowy. Pełen optymizmu, kupiłem butelkę wody i dopiero po wyjściu ze sklepu i pierwszym łyku przyszło chłodniejsze spojrzenie na sprawę.

Jaką mamy pewność, że nieuczciwy sprzedawca nie zapisze sobie wszystkich informacji z dowodu osobistego i nie wykorzysta ich do np. sporządzenia z osobami trzecimi niekorzystnej umowy na nasze dane? Może być też odwrotnie, gdzie przestępca będzie się posługiwał skradziony dowodem osobistym i działał niekorzystnie na czyjś rachunek. Dodatkowo, jeżeli komuś będzie bardzo zależało na takiej karcie SIM bez ujawniania swojej tożsamości, to zawsze może przekonać kogoś, by w zamian za zysk w postaci gotówki, kupił kartę na swoje nazwisko.

Rejestracja kart pre-paidowych nie jest aż tak „różowa”, jak wydawało mi się na początku. Bez rozwiązania kwestii, o których wspomniałem, rejestracja nieabonamentowych kart SIM nie wniesie wiele nowego do świata bezpieczeństwa IT. A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?