14/02/2017

Relacje online: czy umawiasz się z oszustem?

Porady Prywatność

Zanim pojawiły się randki internetowe, umawialiśmy się w różnych miejscach, aby spotykać się z innymi osobami — w barach, pubach, klubach, na prywatkach, ślubach, miejscach kultu, a nawet w bibliotekach. Chodzenie na spotkania i przedstawianie się nowym osobom wymagało wysiłku fizycznego i odwagi psychicznej.

Teraz mamy internetowe strony i aplikacje do randkowania, a znalezienie (a raczej dopasowanie do siebie) partnera stało się łatwiejsze niż kiedykolwiek wcześniej, nawet jeśli pochodzi on z innego kraju. Daną osobę można ocenić po jej zdjęciach czy informacjach, które zamieściła w swoim profilu, i w ten sposób zdecydować, czy jest w naszym typie.

Komputery i serwery wirtualnych agencji randkowych filtrują miliony ludzi zapisanych w bazach, aby znaleźć jak najlepszego partnera, spełniającego Twoje kryteria. Na swoim smartfonie możesz przeglądać profile ludzi będących niedaleko Ciebie i wysyłać im skopiowane z Google’a teksty, unikając w ten sposób lęku przed spotkaniem na żywo.

W internecie nikt nie wie, jaki jesteś

Przypuśćmy, że przeglądasz profile na stronach randkowych i znajdujesz fajną kobietę, z którą być może miałbyś ochotę się umówić. Wysyłasz jej wiadomość, a ona Ci odpisuje, że także chciałaby Cię poznać. Radość w pełni!

Ale… może zamiast tej fajnej kobiety przed komputerem siedzi tak naprawdę mężczyzna — cyberprzestępca, który chce jedynie uzyskać Twój numer telefonu, aby Cię oszukać?

W zeszłym roku rosyjska policja aresztowała dwóch mężczyzn ze Smoleńska, którzy udawali młode, atrakcyjne dziewczęta. Cel był jeden – skraść serca mieszkańców Moskwy, a później wymuszenie od nich zapłaty. W toku śledztwa okazało się, że przestępcy wyłudzili w ten sposób 1 milion rosyjskich rubli (około 16 500 dolarów amerykańskich).

Ktoś może pomyśleć, że wg nas mężczyźni są bardziej łatwowierni, lecz istnieje także wiele przypadków, w których to kobiety zostały oszukane na pieniądze przez internetowych kochanków. Jednak nigdy do końca nie dowiemy się, ile takich historii jest: wiele osób, zwłaszcza po ślubie, zachowuje całą sprawę dla siebie, w tajemnicy.

Istnieją także inne oszustwa — na przykład konta tworzone przez pracowników serwisu w celu wywołania wrażenia, że zarejestrowanych jest tam więcej osób niż w rzeczywistości. Niektóre strony używają botów, których zadaniem jest wciągnięcie nowych uczestników do rozmowy i nakłonienie ich do zapłaty, jeśli zechcą kontynuować konwersację.

A taka sytuacja może spotkać każdego. Monica Whitty, psycholog z brytyjskiego Uniwersytetu w Leicester, wyjaśnia tę sytuację tak: „Nie musisz być podatny na oszustwa. Możesz być inteligentną osobą i mieć dobrą pracę. Strategie, jakie stosują teraz oszuści, naprawdę bywają wymuskane”.

Whitty, która zajmuje się psychologią cyberświata, nabyła sporo doświadczenia, pracując z ofiarami oszustw wykorzystujących portale randkowe. Twierdzi ona, że ofiary doświadczają podwójnej presji: obwiniają siebie i dodatkowo są obwiniane przez krewnych i znajomych. Jak podkreśla Whitty, większość ofiar przestępstw zyskuje sympatię i wsparcie, lecz jeśli chodzi o oszustwa, do jakich doszło przy użyciu internetu, znajomi i rodzina często obwiniają ofiarę. „Ich reakcja zazwyczaj polega na pytaniu Jak można być tak naiwnym?”.

Walentynki

Ponieważ dziś jest oficjalne święto zakochanych, wielu z nas otrzyma tradycyjnie anonimowe walentynki — także w formie cyfrowej. Zazwyczaj nie trzeba być detektywem, aby odgadnąć nadawcę, choć czasami wielbiciel pozostaje nieznany. W takich przypadkach ciekawość jest odruchem naturalnym, ale trzeba zachować czujność — zamiast romansu taka e-kartka może na przykład przynieść szkodliwy program lub utratę pieniędzy (lub to i to).

Zainstalowanie dobrego programu zabezpieczającego, na przykład Kaspersky Internet Security, ochroni oczywiście przed szkodliwymi programami i odnośnikami, lecz niestety nie przed złamanym sercem.

Lepiej więc nie dać sobie złamać serca ani nie paść ofiarą w te walentynki, a pomóc w tym może nasza lista popularnych oszustw oraz lista wskazówek, na co zwracać uwagę.

Oszustwo: znamy się

W tym oszustwie osoba obca kontaktuje się z Tobą przez sieć społecznościową i twierdzi, że macie wspólne zainteresowania lub coś, co Was łączy, na przykład zostaliście sobie przedstawieni na weselu lub jakimś większym spotkaniu. Jeśli publikujesz wiele zdjęć i nie masz zbyt ścisłych ustawień chroniących prywatność, cyberprzestępcom łatwo wymyślić sposób, jak Cię podejść.

Porada: Jeśli ktoś twierdzi, że Cię zna, nie kontynuuj rozmowy i nie dodawaj tej osoby do znajomych – nawet jeśli masz ochotę na poznanie kogoś nowego. Zaktualizuj swoje ustawienia prywatności, aby Twoje zdjęcia i posty widziały tylko te osoby, które znasz osobiście.

Oszustwo: intymna aktywność

Wykorzystanie wstydu to niezawodny sposób na wyłudzanie pieniędzy. Ten rodzaj oszustwa jest najbardziej typowy w relacjach nowych, które już trwają jakiś czas, a osoby komunikują się przez internet. Po okresie intensywnych zalotów oszust prosi ofiarę o spotkanie z użyciem kamery. Niestety jego jest w tej chwili akurat zepsuta, ale za to nie szczędzi on słów aprobaty dla ofiary, a łącząc pochwały i wytrwałość, udaje mu się często nakłonić ofiarę do rozebrania się lub wykonania jakiejś intymnej aktywności. Następnie oszustw ujawnia swoją prawdziwą tożsamość. Informuje, że nagrał film i grozi, że wyśle go wspólnym znajomym w sieci społecznościowej lub umieści w internecie, chyba że… ofiara wyśle mu pieniądze. Gdy ofiara się zgodzi, rozpoczyna się cykl, w którym oszust żąda coraz więcej pieniędzy, aż ofiara odmówi.

Porada: Jeśli w grę wchodzi kamera internetowa, odmawiaj wszelkich próśb, bez względu na to, czego dotyczą. Jeśli relacja jest prawdziwa, poczekaj na spotkanie twarzą w twarz.

Oszustwo: fałszywe strony z randkami

Pamiętasz wyciek z serwisu Ashley Madison? Dzięki tej sprawie świat dowiedział się o oszustwach stosowanych przez portale randkowe. Serwis reklamowany był portal legalnie kojarzący pary, lecz nie było w nim tak wiele osób, jak informowano, za to pełno było w nim oszustów i botów.

Porada: Nie wypełniaj formularzy, które zawierają wiele pól na temat informacji osobistych, lecz w niewielkim stopniu poruszają kwestie finansowe. Zwróć także uwagę, jeśli tuż po utworzeniu profilu nastąpi fala wiadomości. Jeśli w profilu znajduje się tylko kilka linijek tekstu, nie ma w nim zdjęcia i preferencji, a Ty nagle otrzymujesz sporo wiadomości od potencjalnych zainteresowanych, być może jest to fałszywa strona randkowa.

Oznaki wskazujące na oszustwa

Do innych oznak, które powinny wzbudzić Twoją czujność, nawet na oryginalnych stronach randkowych (bo przecież oszuści są wszędzie), należą:

Podejrzana pisownia i gramatyka

Jeśli ktoś twierdzi, że jest Anglikiem, przyjrzyj się jego pisowni i gramatyce. Nie każdy, kto szuka miłości w Sieci, ma dusze i finezję Williama Szekspira — tak jak nie ma nic złego w poprawnym władaniu językiem — lecz oszuści często przekraczają granicę normy, poszukując nowych ofiar. Okropna gramatyka powinna być dla Ciebie sygnałem, że coś tu nie gra. To samo dotyczy wiadomości e-mail: rodzimi Anglicy mają naturalną płynność podczas mówienia i pisania, którą niełatwo naśladować. Zatrzymaj się, gdy coś Ci nie pasuje.

Kopiuj-wklej

Jeśli wiadomości i opis profilu są zbyt ładne, uważaj. Oszuści zwykle nie tworzą własnych tekstów, lecz często kopiują go z innych stron. Wyszukaj podejrzanie idealny tekst w internecie, a może znajdziesz jego prawdziwe pochodzenie. Wówczas nie pisz z daną osobą.

Dziwne odnośniki

Prawdziwi użytkownicy porali randkowych często umieszczają odnośniki do swoich ulubionych zespołów, miejsc podróży czy zainteresowań. Z kolei oszuści często umieszczają w swoich profilach odnośniki do wątpliwych stron, które próbują sprzedać produkty lub nauczyć Cię, jak „szybko się wzbogacić”. Możesz także spotkać łącza do stron z gatunku X — możesz śmiało wątpić w oryginalność danego profilu.

Pomoc finansowa

W ciągu pierwszych kilku tygodniu znajomości w powietrzu dominuje wiele silnych uczuć, a oszuści próbują jeszcze wzmocnić ten proces, częstując Cię nie tylko całą gamą komplementów i miłych słów, lecz także szczegółami swojego życia intymnego, którymi „nigdy się z nikim nie dzielili”. Co gorsza, już po kilku rozmowach lub e-mailach proszą o niewielką kwotę pieniędzy na pokrycie dziwnych wydatków — utknęli w obcym kraju, mają w rodzinie kogoś potrzebującego, albo zostali okradzeni. Bez względu na sytuację, potrzebują Twoich pieniędzy natychmiast. Jeśli kiedykolwiek pojawi się temat pieniędzy, nie kontynuuj znajomości.

Bezpiecznej randki

Mówiąc w skrócie, randki to kolejny element wirtualnego świata. Podobne zagrożenia czyhają wszędzie: portale randkowe to żyzne pole dla oszustów specjalizujących się w wykorzystywaniu ludzi, którzy są w jakiś sposób emocjonalnie podatni na wykorzystywanie. Rozwiązaniem nie jest unikanie stron z randkami, mediów społecznościowych, zakupów czy czytania w Sieci informacji. Raczej warto zadbać o to, aby być dobrze poinformowanym i świadomym, czyli surfować bezpiecznie i z rozwagą.