12/02/2015

Królestwo Wielkiego Brata: kto nas śledzi w Sieci

Informacje Porady

Za każdym razem, gdy szukasz w internecie laptopa czy czajnika, jak z rogu obfitości wysypują się reklamy różnych sklepów. Tak właśnie działa reklama kontekstowa: jest wiele legalnych sposobów, aby śledzić aktywność internetową użytkownika. Powiem Wam, jak możecie wyzwolić się z najbardziej rozpowszechnionych trackerów.

Big-Brotherhood-who-is-tracking-us-in-web

Kto nas podgląda?

Na po to pytanie jest prosta i jedyna odpowiedź: w zasadzie każdy.

Użytkownicy są śledzeni z praktycznie każdego popularniejszego zasobu internetowego, ale sieci reklamowe zdecydowanie wiodą prym; najbardziej popularne sieci reklamowe to Google Adwords (DoubleClick), Oracle Bluekai, Atlas Solutions (oddział Facebooka), AppNexus itd. Są one śledzone przez liczniki odwiedzin i inne narzędzia analizy sieci.

Nie tak daleko za nimi są sieci społecznościowe – np. popularne strony oferujące filmy wideo (np. YouTube), usługa AddThis czy umożliwiająca komentowanie wtyczka Disqus. Sieci społecznościowe śledzą Twoją aktywność nie tylko na profilu: obecnie każda strona ma przyciski lub widżety popularnych usług sieciowych, które umożliwiają śledzenie użytkownika.

Metody śledzenia

Jest ich całe mnóstwo. Jedną z podstawowych idei internetu jest możliwość uzyskania podstawowych danych użytkownika: przeglądarka dobrowolnie daje Twój adres IP, informacje na temat wersji oprogramowania lub rozdzielczości używanego monitora. Okazuje się jednak, że te z pozoru niewinne informacje wzięte w całość to dobry początek dla wielu kolejnych działań reklamodawcy.

Ciasteczka, małe pliki zapisywane podczas sesji przeglądarki, zawierają dane uwierzytelniania, preferencje, najczęściej odwiedzane strony itd. Są one najczęściej wykorzystywane do śledzenia użytkownika przy wykorzystaniu jego unikatowego identyfikatora, gromadząc w ten sposób odpowiednie dane.

Jak już napisałem, przyciski mediów społecznościowych to potężne i wygodne narzędzia śledzenia; co więcej, sieci społecznościowe – w przeciwieństwie do zwykłych stron internetowych – znają Twoje imię i mają dostęp do znacznej części dodatkowych danych.

Oczywiście istnieją także bardziej wyrafinowane metody śledzenia, jednak ich użycie jest ograniczone. Przykładowo wtyczka Adobe Flash przechowuje możliwe do śledzenia „obiekty lokalne”. Komputer może zostać zidentyfikowany nawet za pośrednictwem pamięci podręcznej przeglądarki. Zatem, metod tych jest naprawdę wiele.

Czy śledzenie jest niebezpieczne?

Wiemy co nieco o rodzajach i rozmiarach danych gromadzonych przez reklamodawców; sami nigdy o nich nie powiedzą a Umowa użytkownika to zazwyczaj mętny i zawiły dokument napisany mową prawniczą. Możesz się tylko domyślać, co oznacza większość zwrotów.

Śledzenie w internecie nie jest tak niewinne, na jakie wygląda. Nawet jeśli nie masz nic do ukrycia, zastanów się: do kogo mogą trafić te dane, gromadzone – nieważne w dobrych czy złych intencjach –  w dużych ilościach przez różne firmy?

Nie ma dowodów na to, że informacje te są przechowywane bezpiecznie: media opisały już wiele wycieków tysięcy czy milionów danych logowania użytkowników. Z tego powodu powinieneś ograniczać albo chociażby utrudniać chciwym korporacjom osiągnięcie sukcesu w ich dążeniach do zdobycia o Tobie wiedzy absolutnej.

Sposoby ochrony

Stuprocentowo skuteczne podejście jest tylko jedno: wyłącz swój komputer i zamknij go w sejfie

Stuprocentowo skuteczne podejście jest tylko jedno: wyłącz swój komputer i zamknij go w sejfie wraz ze smartfonem, tabletem, a nawet telewizorem. Jeśli chodzi o inne metody, pełen sukces nie jest gwarantowany, ale podam najbardziej skuteczne i proste do zastosowania kroki zapobiegające śledzeniu.

Po pierwsze, zmień ustawienia przeglądarki. Możesz zrezygnować ze śledzenia – wówczas przeglądarka będzie informować strony, że nie chcesz udostępniać danych użytkownika, podając komunikat: Nie śledź. Metoda ta jest oparta na założeniu, że agent śledzenia jest uczciwy, więc jej skuteczność jest zależna: wiele stron zwyczajnie ignoruje ten komunikat.

Co więcej, użytkownik musi wyłączyć automatyczną instalację dodatków i włączyć takie opcje jak blokowanie podejrzanych stron internetowych i wyskakujących okienek oraz obowiązkowe sprawdzanie certyfikatu SSL.

Najważniejsze jest tutaj blokowanie ciastek firm zewnętrznych (tzn. sieci reklamowych i tych niepochodzących z Twojej strony). Musisz pamiętać, że w określonych przypadkach sieć reklamowa może przesyłać ciasteczka firm dozwolonych, które są potrzebne do włączenia jednorazowej autoryzacji i nigdy nie są wyłączone.

Na szczęście przeglądarki oferują możliwość przeglądania prywatnego w oddzielnym oknie (tryb incognito): tuż po zamknięciu dane sesji są wymazywane, co znacznie utrudnia śledzenie. Korzystając z tej funkcji możesz z łatwością przeglądać wszystkie strony niewymagające uwierzytelniania.

Ponadto, przydatna może być opcja aktywacji wtyczki tylko na żądanie (uruchamianie Adobe Flash po kliknięciu, etc). Nie zapominaj też o regularnym czyszczeniu pamięci podręcznej swojej przeglądarki.

I w końcu powiedz NIE panelom wyszukiwania, pomocnikom wyszukiwania i innym rozszerzeniom oferowanym podczas instalowania przeglądarki – jest to legalne oprogramowanie szpiegowskie pobierane za zgodą użytkownika.