26/03/2015

Apple Watch i inni

Informacje Technologie

Zabawnym zajęciem jest obserwowanie współczesnych producentów, którzy nie są w żaden sposób powiązani z produktami Apple, drżących na same plotki o kolejnej, nowej kategorii produktów, które zamierza wprowadzić firma z Cupertino. Firmy te nie są pełnoprawnymi właścicielami swoich platform, a tym samym nie znają wrażeń swoich użytkowników. Co więcej, zazwyczaj gdy starają się wymyślić coś własnego, ponoszą spektakularną klęskę, która jest (za przeproszeniem) komiczna.

apple-watch

Apple Watch jest doskonałym przykładem na potwierdzenie moich spostrzeżeń: w momencie, w którym zaczęła się nakręcać spirala spekulacji, firmy takie jak Samsung i Alcatel porzuciły swoje wszystkie projekty, aby zająć się opracowaniem i opublikowaniem swojej wersji (nie do końca przemyślanych) interaktywnych opasek na nadgarstek. Czasami Apple pozwala dwóm lub trzem wersjom wyglądać o wiele lepiej, jednak nadal noszą one znamiona „Dobre, ale nie najlepsze”.

W tym kontekście warto wspomnieć o dwóch modelach smartwatchy zaprezentowanych na MWC 2015, które przyciągnęły największą uwagę i zebrały wiele pozytywnych opinii: LG Urbane LTE oraz Huawei Watch. Niektórzy ludzie okrzyknęli nawet ten drugi model najlepiej wyglądającym gadżetem z rodziny Android Wear.

To przygnębiające, jak często trzeba ludziom przypominać, że design to nie tylko to, jak coś wygląda, ale także: jak się z danym przedmiotem czujemy, jak go postrzegamy oraz sposób w jaki wchodzimy z nim w interakcję. Jeżeli spojrzysz na Huawei Watch z tej perspektywy i pomyślisz o podstawowym zadaniem Android Wear, z pewnością zobaczysz kilka wad.

Niedawno Jony Ive przypomniał ludziom, że okrągły ekran nie jest najlepszym rozwiązaniem, gdy interfejs urządzenia zawiera listy, gdyż marnuje się w ten sposób dużo powierzchni. Opcjonalnym rozwiązaniem byłoby powiększenie wybranego elementu, tak jak działa Dock w systemie Mac OS X. Jednakże a) Material Design firmy Google unika skeumorficznych rozwiązań; b) to rozwiązanie nie będzie miało zastosowania do sporej części funkcjonalności, jak chociażby pokazywanie karty pokładowej z kodem QR.

Urbane od LG jest w znacznie lepszej sytuacji, odkąd Koreańczycy zdecydowali się wdrożyć swoje zasoby webOS i zastosować okrągły interfejs, który jest bardziej przemyślany i dostosowany do konkretnego sprzętu. Niestety niektóre funkcje, takie jak pisanie SMS-ów i telefonowanie, nadal są ograniczone na okrągłej tarczy. Poza tym, do czego komuś byłaby potrzebna łączność komórkowa w smartwatchu? Są jacyś chętni? Pomijając nawet fakt, że bateria w tym modelu nie jest wystarczająco mocna.

Głównym błędem w obu modelach jest to, że zostały one zaprojektowane w klasyczny sposób, zapominając o członie „smart”. Takie rzeczy jak wystające obręcze i masywne, stalowe bransolety wyglądają bardzo męsko, ale skutecznie odwracają uwagę od tego, co aktualnie dzieje się na ekranie! Przecież to jest smartwatch, tutaj w głównej mierze chodzi o to, co się dzieje na ekranie.

Niektórzy recenzenci używają poniższego zdjęcia do podkreślenia, jak wypada Huawei Watch na tle modelu Moto 360. Niestety, dla mnie jest to dowód na dokładne przeciwieństwo: Motorola ma lepszych projektantów, którzy rozumieją, jakim urządzeniem jest smartwatch. A Apple ma jeszcze lepszych projektantów, którzy bezlitośnie usuwają ze swojego produktu każdy element, który nie pasuje do ich konkretnej wizji produktu.

watches

W projektowaniu obecnych urządzeń z grupy Android Wear oraz innych gadżetów typu smartwatch dużą wagę przywiązuje się do geeków, czyli ludzi, którzy nie potrzebują wyjaśnienia wartości, możliwości i potencjału produktu z danej kategorii. Wygląda na to, że po raz kolejny firma Apple zaraziła inne firmy swoim stylem prowadzenia komunikacji marketingowej, starannie i cierpliwie tłumacząc potrzebę posiadania akurat tego gadżetu zwykłym ludziom, a tym samym znacznie powiększając rynek potencjalnie zainteresowanych konsumentów. A jakie są z tego korzyści? jeśli firma Apple przekona do siebie chociażby 10% klientów, można założyć, że przyniosą oni ponad połowę całego zysku.

Innym plusem jest to, że spora grupa klientów, którzy nie są typowymi geeekami, nie wymaga każdej możliwej funkcjonalności w produkcie, który kosztuje 100 złotych. W zamian są gotowi poczekać, aż z funkcji zostaną usunięte pierwsze błędy: np. w działaniu, zastosowaniu ogólnym czy praktycznym. Pośród wszystkich tych dodatkowych funkcji najważniejsza to stosowanie w smarwatchach LTE: jest na to oczywiście zbyt wcześnie, biorąc pod uwagę obecne pojemności i stany techniczne baterii. WiFi jest tutaj złotym środkiem, który Google próbuje wykorzystać, włączając możliwość łączenia się tym sposobem do przedmiotów z serii Android Wear już od kolejnych aktualizacji.

Niemniej jednak, nie oznacza to, że moduł komórkowy nigdy nie pojawi się w zegarkach Apple Watch. Wręcz przeciwnie, Apple ma już na swoim koncie osiągnięcia w łączeniu nowych kategorii produktów z innymi, bardziej użytecznymi, zacierając różnice pomiędzy nimi. Kiedyś, aby mieć i używać kieszonkowych urządzeń od Apple, trzeba było posiadać komputer z systemem operacyjnym. Obecnie iPod touch, iPhone i iPad mogą być aktywowane, konfigurowane i uruchamiane całkowicie niezależnie, z niewielką pomocą iClouda.

A to sprawiło, że iPad stał się idealnym zamiennikiem MacBooka dla wielu ludzi, którzy przede wszystkim konsumują treści. Jedną rzeczą, której Apple się nie boi, jest ujednolicanie funkcji swoich produktów, a jest duże prawdopodobieństwo, że pewnego dnia Apple Watch stanie się samodzielnym rozwiązaniem, które przyćmi iPhone’a i sprawi, że stanie się on zbędny. To jest właśnie ścieżka ewolucji według Apple’a: Osobiste -> Mobilne, Mobilne -> Ubieralne.

Intrygującym bonusem, który ogłoszono na ostatniej konferencji Apple, jest dumne wkroczenie w świat biotechniki. Jest już oczywiste, że w najbliższym czasie branża biotechniczna przyćmi IT i przewyższy ją pod względem poprawy globalnej jakości życia, czyniąc niektórych ludzi i ich firmy bardzo dochodowymi. Obecny zestaw wbudowanych czujników oraz przejście ResearchKit na charakter open-source’owy pokazują, że Apple rozumie ten trend doskonale i ma spore szanse na zostanie znaczącym graczem w nadchodzącej rewolucji.